Niedokochane kobiety – Helena Gąsior

Dr Joanna Heidtman podkreśla, że wzajemne relacje rodziców stają się dla dzieci punktem odniesienia tego, w jaki sposób kobieta traktuje mężczyznę, a mężczyzna kobietę. Pokazują, na czym polega bycie razem. – To oczywiste, że wychowując się z jednym z rodziców, wychodzimy z domu bez tego wzorca. Nie twierdzę, że zawsze jest on dobry. Twierdzę jedynie, że nie mamy takiego doświadczenia i musimy „wymyślać sobie” w dorosłym życiu obraz trwałej relacji między kobietą i mężczyzną. A obraz wymyślony nie zawsze (a nawet rzadko) jest realistyczny – uważa psycholog. – Kobietom, które wychowały się bez ojca, może czasem być trudno budować stały, długotrwały związek właśnie dlatego, że mogą idealizować relacje, nie mając punktu odniesienia w swoim własnym doświadczeniu.

Zaburzone poczucie wartości

Partnerzy kobiet wychowanych tylko przez matki na początku znajomości powinni dostawać instrukcję obsługi wyjaśniającą im „dziwne” zachowania partnerek. Kobiety te potrzebują ciągłych zapewnień o uczuciu. Ponieważ mają wątpliwości co do swej wartości, cały czas sprawdzają zaangażowanie partnera. Testują, urządzają sceny zazdrości, a to wszystko po to, by zyskać poczucie bezpieczeństwa i gwarancję, że partner nie odejdzie, jak niegdyś ojciec.

Malina straciła ojca, gdy miała 23 lata. Była więc już dorosłą kobietą, a jednak przyznaje: „Jego strata kompletnie zmieniła życie moje. Mam ogromną, irracjonalną potrzebę słyszenia codziennych zapewnień o miłości. Gdy [partner] tylko odrobinę ucicha w swoich zapewnieniach – zawsze ogarnia mnie przeraźliwy lęk – że to już koniec. Że już się między nami źle dzieje i że za chwilę mnie zostawi. Zaczynam się starać. Robię się nadgorliwa, nadopiekuńcza… Gdy nie dzwoni – wiszę na telefonie, jeśli nie odbierze – mam paranoję że chce mnie zostawić… Mimo że straciłam ojca jako osoba „dorosła”, panicznie boję się utraty kolejnej bliskiej mi osoby, kolejnej kochającej mnie osoby. Utraty poczucia bezpieczeństwa. Wariuję z tego powodu”.

Brak wiary w swoją wartość często doprowadza do irracjonalnych sytuacji. Kobieta sprawdza partnera, testuje – tak jak komentatorka o nicku V: „Wciąż go kontroluję, boję się, że inaczej nie zrobi czegoś porządnie, wymagam od niego ciągłej opieki. Dwa razy z nim zerwałam „poddając go próbie”… Niestety nie wytrzymałam rozłąki i po raz kolejny go zdobyłam”.

Kris z własnego doświadczenia wie, jak to jest być z osobą pozbawioną pewności siebie: „Była wspaniałą, ciepłą osobą, niesamowicie inteligentną, ale nie znała swojej wartości. Zawsze ona była na końcu, wszyscy byli ważniejsi. Była też niepewna naszego związku, co chwila mi powtarzała „kiedy już będziesz z inną, to…”. To fakt, jestem z inną, choć, gdyby bardziej w nas uwierzyła, myślę, że byłoby inaczej”.

Permanentny brak poczucia bezpieczeństwa odbija się na życiu. Jak pisze cytowana już ppppppp:  „Co rano wstaję i myślę, czy on mnie nie okłamuje, czy na pewno idzie do pracy”. Porzucona dodaje: „Trudno mi stworzyć związek. Zabiegałam, cierpiałam, nadinterpretowałam, czekałam ze łzami na SMS…”

Moniula zdaje sobie sprawę ze swoich błędów: „Jestem atrakcyjna, mam powodzenie, gdy znajdę „go”, psuję wszystko zazdrością, podejrzeniami. To ja zawsze walczę i zdobywam, od razu się otwieram i wykładam wszystkie uczucia na dłoni”.

„Porzucone dziecko ma kompleks niższości, czuje się gorsze, bo przecież kogoś ładnego, dobrego, wartościowego, się nie zostawia” – podsumowuje Mała me.

Dr Joanna Heidtman uważa, że kobiety wychowane bez ojców często w dorosłym życiu szukają niezrealizowanego w pełni poczucia bezpieczeństwa, albo przeciwnie – przyjmują wobec otoczenia postawę bardziej „męską”, by umacniać poczucie kontroli nad swoim życiem, a może i nad innymi. – Zachowania, sposób okazywania emocji i komunikowania się jest inny w przypadku kobiet i mężczyzn, a dziecko obserwując obu rodziców „oswaja” te odmienności, uczy się ich, widzi, w jaki sposób można je godzić. Bez tego odmienna płeć pozostaje dziwną tajemnicą, która może nas przesadnie fascynować lub odpychać z powodu lęku i obaw.

Jedna myśl nt. „Niedokochane kobiety – Helena Gąsior

  1. bezalou

    Właśnie zamiast przygotowywać się do najważnieszjego egzamiu życia przekopuję interenet szukając odpowiedzi na mój probelm… Kolejny związek mi nie wyszedł…. Mam 28 lat, podobno niczego mi nie brakuje, znajomi postrzegają mnie jako atrakcyjną, inteligentną, błyskotliwą kobietę która skupia się tylko na swojej karierze i zmienia facetów jak rekawiczki… a w rzeczywistości jestem zagubionym dzieckiem, ktore nie czuje sie dorosle a jej poczucie wartości wyznaczają kolejne osiągniecia na polu zawodowym tudziez dbaniu o siebie… Jestem DDRR:((((
    Moi rodzice rozwieli się kiedy miałam 3 latka, ale nie mieszkali już razem z powodu wojny między swoimi rodzicami, szkoda tylko, że najwiekszą szkodę ponosze za to ja swoim życiem… Pragne być szczęsliwa, chciałabym zbudować trwaly zwiazek i mieć dzieci, ale jak zbudowac związek kiedy w środku ma sie zakorzenioną nienawiść do ojca który nigdy sie mna nie interesowal…. Poza tym w każdym zwiazku wychodzi prawdziwy brak poczucia mojej wartości, szukam akceptacji w oczach mężczyzny bo sama nie potrafię siebie kochać….ciągle przesladuje mnei myśl, że nie jestem dość dobra, nie dość ładna, mądra i że w końcu i tak mnie zostawi… zazdrość i obawa przed zdradą to juz wyzsza półka. Najwiecej problemu stwarza chyba to aby poczuć sie bezpiecznie i pewnie, nie mówiąc już o tym aby ufać tej osobie…. I faktycznie tak jak przeczytałam w poprzednich art. moje potrzeby schodza niejako na dalszy plan, staram sie dopasować…. Zawsze czuję się jak na tykającej bombie, bo choć chciałabym podzielić się z ta druga stona moimi obawami nie potrafie i nie mam jak, aż w końcu przychodzi koniec, oczywiście w dużej mierze spowodowany przezeminie …. taki samonapedzajacy sie mechanizm…. co by tu zrobić zeby go sprawdzić – a i tak wiem, że nie wytrzyma tej próby…. Smutne i żałosne ale silniejsze od człowieka… Mam nadziję, że terapia pomoże i nie będę skazana na kota, bo mam wielkie pokłady pozytywnych uczuć mimio wszytsko, ktorymi chciałabym kogoś obdarować.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *