Okaleczone – Anna Kamińska – Wysokie Obcasy

W ciągłym napięciu

Boże Ciało, 5 rano. Magda ma cztery lata. Stoi z mamą na tarasie, gdzie schowały się przed ojcem. Mama martwi się o brata, który śpi w pokoju. Żeby się nie obudził i żeby ojciec go nie pobił. Ten strach Magda pamięta do dziś. Magda: – Najważniejszy był ojciec, który pił i bił, brat, który sprawiał kłopoty, oraz moja matka, która miała to wszystko na głowie. Mnie właściwie nie było. Ojciec długo pracował w hucie, a kiedy padła, założył z mamą firmę budowlaną – robił remonty. Zaczynał u kogoś pracę, wpadał w ciąg alkoholowy albo się z kimś kłócił i wszystko rzucał. Awantury zaczynały się zawsze, gdy ojciec przestawał pracować. W domu siedzieć się nie dało, więc pół podstawówki i liceum przechodziłam. Spacerowałam w zimę kilka godzin po mrozie, żeby tylko nie być w domu. Na rachunki często nie starczało, choć mama robiła, co mogła – sprzątała, opiekowała się starszymi ludźmi. Zdarzało się, że kiedy ktoś dzwonił do drzwi, chowaliśmy się po kątach i nie otwieraliśmy ze strachu przed komornikiem. Żyłam w ciągłym lęku o to, co się wydarzy. Kiedyś rodzice wysłali mnie po papierosy, obydwoje bardzo dużo palili. Byłam wtedy w liceum. Wyszłam z domu, w którym dwoje dorosłych ludzi spokojnie ze sobą rozmawiało w kuchni. Wracam i widzę, jak mama leży na podłodze i płacze, a ojciec ma rozpięte spodnie i usiłuje ją zgwałcić. Gdy mnie zobaczył, wybiegł z domu. Długo nie mogłam się pozbyć napięcia. Miałam chroniczne problemy ze snem. To zeszło ze mnie dopiero niedawno, po jodze i medytacjach.

Jedna myśl nt. „Okaleczone – Anna Kamińska – Wysokie Obcasy

  1. kajutek

    Dobry artykuł. Płakałam, śmiałam się, czułam jakbym to ja pisała te słowa, czułam jakby moje przeżycia przy tych opisywanych to pikuś. Nadzieja, radość, żal i tak na zmianę… Każde DDA jest inne, ale doskonale się rozumiemy słuchając historii innych ludzi i to nas właśnie łączy – silne uczucia, za silne jak dla małego dziecka, za dużo tego było, aby móc to samemu udźwignąć. Na szczęście są terapie, przyjaciele, mężowie, żony, książki dzięki którym może być lepiej. Najtrudniej jest zacząć, potem już jakoś idzie 🙂 życzę dużo siły wszystkim DDA.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *