Okaleczone – Anna Kamińska – Wysokie Obcasy

Źródło: Wysokie Obcasy
Rysunki: Maciej Sieńczyk
Terapia dorosłych dzieci alkoholików przypomina obieranie cebuli. Zdejmujesz kolejne warstwy, coraz mniej śmierdzi i coraz mniej płaczesz.

Jaką chcesz herbatę? Mam różne. Czarną? Dobra, mam – znajduje szybko. Proponuje sweter, bo zimno. Ciasto też ma. Nie wiem, kiedy zdążyła upiec, bo ciągle pracuje, w weekendy też. Zdarza się, że po kilkanaście godzin. Współpracownicy widzą w niej kobietę ze stali. Magda ma 31 lat i kierownicze stanowisko w branży filmowej. – W pracy funkcjonuję idealnie – mówi. – Towarzysko zawsze było gorzej. Na imprezach czułam się skrępowana, wychodziłam wcześniej. Ostatnio kolega zaprosił mnie na wesele. I wiesz co? Pierwszy raz bawiłam się super. Trzy miesiące temu skończyła terapię dla dorosłych dzieci alkoholików (DDA). Prywatnie, bo na tę refundowaną przez NFZ musiałaby czekać rok, a Magdzie się spieszyło. Jej ówczesny facet tak jej dawał popalić, że już sobie z tym nie radziła. Ze sobą też. Awantury były o wszystko:

– o to, że on na wakacjach wychodzi do sklepu, po czym wraca po dwóch godzinach pijany,
– o to, że ona każe mu po sobie sprzątać,
– o to, że on wyjeżdża na dwa tygodnie z kolegami na rejs i ani razu się nie odzywa,
– o to, że ona chodzi wcześnie spać,
– o to, że on raz ją szarpnął i rzucił na kanapę,
– o to, że ona zabrała mu wtedy klucze od swojego mieszkania i chciała wzywać policję.

Magda: – Za każdym razem Michał wypominał mi, że jestem DDA. Ale kiedy się kłóciliśmy, to on głośno krzyczał. Kiedy gotował, wyganiał mnie z kuchni, bo mu patrzę na ręce. Kiedy zaczynałam opowiadać o koledze z pracy, wyskakiwał z pytaniem: ‚Spałaś z nim?’. Nie miał stałej pracy. Rozkręcał firmę. Miał długi i, jak się potem okazało, nieskończone studia.

Magda nie lubi szufladkowania na DDA i nie DDA, bo jak mówi: – Wszyscy mamy problemy. Jej koleżanki z pracy też mają kłopoty z mężczyznami, chociaż nie miały takiego dzieciństwa. Magda: – Mój problem z facetami przynajmniej z czegoś wynika. Zawsze miała nadzieję, że ojciec przestanie pić. Od terapeutki dowiedziała się, że takie nadzieje jak w pijącym rodzicu DDA pokłada też w partnerach. – Myślałam, że Michał się zmieni. Związek trwał rok, mieszkaliśmy u mnie.

Jedna myśl nt. „Okaleczone – Anna Kamińska – Wysokie Obcasy

  1. kajutek

    Dobry artykuł. Płakałam, śmiałam się, czułam jakbym to ja pisała te słowa, czułam jakby moje przeżycia przy tych opisywanych to pikuś. Nadzieja, radość, żal i tak na zmianę… Każde DDA jest inne, ale doskonale się rozumiemy słuchając historii innych ludzi i to nas właśnie łączy – silne uczucia, za silne jak dla małego dziecka, za dużo tego było, aby móc to samemu udźwignąć. Na szczęście są terapie, przyjaciele, mężowie, żony, książki dzięki którym może być lepiej. Najtrudniej jest zacząć, potem już jakoś idzie 🙂 życzę dużo siły wszystkim DDA.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *